Inwestycje NEWS

Opóźnienia z modernizacją linii kolejowej. PKP: winne Astaldi

Wczoraj na dworcu kolejowym w Lesznie odbyła się konferencja prasowa zwołana przez PKP PLK w sprawie modernizacji linii kolejowej E59 na odcinku Leszno – Rawicz. Jakie nowe informacje przedstawiło PKP, czy udało się już wyłonić nowego wykonawcę generalnego?

Niestety sprawa modernizacji linii na odcinku Leszno – granica województwa to nadal nic konkretnego. Po tym jak z placu budowy zeszła firma ASTALDI postępy w pracach są mało zauważalne. W listopadzie ubiegłego roku PKP PLK podpisało umowę z firmą zależną od PKP – ZRK DOM z poznania, która miała wykonać część robót np. buowę nowego peronu nr 2 na stacji Rawicz, czy budowę pod torowiska na odcinku Rawicz – granica województwa. Prace te miały potrwać dwa miesiące i zakończyć się w raz z końcem 2018 roku. Jak wygląda ta sytuacja w rzeczywistości?

Na dzień dzisiejszy prace jakie prowadzi ZRK DOM potrwają jeszcze długo. Na powstającym peronie drugim w Rawiczu kładzione są dopiero płyty peronowe, a na torowisku w stronę Wrocławia nie widać wielkich postępów oprócz zgromadzenia części materiału służącego do budowy podsypki. Jak całą tą sprawę komentuje PKP?

Z informacji jakie przekazał portalowi www.rynek-kolejowy.pl przedstawiciel PKP wynika, że podczas inwentaryzacji placu budowy  „stwierdzono błąd dokumentów odbiorowych Astaldi w sąsiedztwie 5 obiektów inżynieryjnych”. – Błąd popełniony został przez uprawnionego geodetę w lipcu 2018 roku, w operacie geodezyjnym stanowiącym podstawę rozliczenia wykonanych prac – czytamy w odpowiedzi PKP do www.rynek-kolejowy.pl

Wszystko wskazuje na to, że PKP PLK w żaden sposób nie zdawało sobie sprawy co działo się na placu budowy jeszcze gdy wykonawcą była włoska firma ASTALDI. Nie wykluczone, że właśnie przez brak wystarczającego nadzoru ze strony PKP opóźnienia związane z odcinkiem Leszno Rawicz sięgają wielu miesięcy, a w niektórych przypadkach jak np. wiaduktu kolejowego w ciągu ul. Piłsudskiego w Rawiczu nawet roku. 

Inwestor przyznaje, że stwierdzona nieprawidłowość „powoduje konieczność zmiany harmonogramu robót i wydłużenie czasu realizacji”, ponieważ „nadzór autorski musiał dokonać analizy wpływu na całość robót i zaproponować ewentualne zmiany rozwiązań projektów”. PLK dodaje, że założony harmonogram umowy z ZRK DOM nie zakładał rezerw czasowych. Nie podaje już nawet szacunkowego terminu zakończenia prac, ani nawet rozpoczęcia prac – pisze portal www.rynek-kolejowy.pl

Jedyna optymistyczna informacja jest taka, że termin zakończenia wszystkich prac nadal pozostaje bez zmian, po mimo tak dużych opóźnień. PKP PLK zapewnia, że termin, który upłynie z końcem roku 2020 zostanie dotrzymany, a pieniądze unijne wykorzystane. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *